w sumie w szkole idzie mi coraz lepiej. tzn wiem już mniej więcej jaki nauczyciel czego wymaga, i na ile mogę ściągnąć ;p dostałam też dziś 4 z biologii, nie wiem za co, bo mnie w szkole nie było ale ok ;)
jutro moi kuzyni przyjeżdżają, w piątek do Emeryta, o ile jeszcze chce mnie zobaczyć :P
wiecie co? jestem niesamowitą szczęściarą. naprawdę. dziś wchodzę do kuchni, a w oddali słyszałam jak tata z kimś rozmawia. no to idę po to moje ciastko, i tata do mnie że z chrzestną gada=automatyczny banan na mojej buźce wygniecionej :) pogadali jeszcze z minutkę i masz tutaj chrzestną. oczywiście pyta się co u mnie, mówię że po staremu, jak tam w szkole, ja ofc że natłok nauki, na co ania żebym poczekała aż pójdę na studia ;p , i że tata może mnie tam na nie wysłać, pod warunkiem że wygra w totka, zna to z autopsji. potem mówi że rzeczywiście nie chcą mnie puścić na święta, bo za krótko, i funduszy na razie brak. na co ania że dobrze, bo to tylko tydzień i na dłużej chcą się mnie pozbyć, to niech będzie na wakacje, i mówi że tata mówił że biletów pilnuje, (baa, ja też, pomyślałam;). Następnie że ma dla mnie dwa kartony rzeczy po Krystynce, i czy chcę czekać do wakacji żeby mi nie zabrali, czy może pocztą bym chciała, to ja oczywiście że chcę pocztą bo już się nie doczekam. i że jutro zadzwoni i mi podeśle strony z butami z przecenami, to sobie jakieś wybiorę i mi wyśle. iiii :D jak dobrze, akurat moje ulubione trampki się zdeczka zużyły. w domu cienko, nie będę musiała rodziców naciągać, a to najważniejsze.
może w wakacje popracuje, chciałabym tak choć na 4 dni w tygodniu, co by się tylko nie obijać przed telewizorem a mieć więcej na wydatki, i może odłożyć na kolejne kieszonkowe czy bilet.
dobrze że mam wizę, to nie jesteśmy 400 zł w plecy. uff.
przepraszam, że się tak chwalę i wgl, ale musiałam się tym podzielić na moim zacnym blogasku. :>
a tak poza tym, to jakoś sobie radzę, lichawo bo lichawo, ale zawsze mogło być gorzej.
jakieś pocieszenie trzeba mieć. ale ciągle mnie zadziwia głupota ludzka połączona z zawiścią.
ehh, trudno.
i tak najlepsze są kanapki do szkoły robione przez moją mamę <3 :D
nasza patologia xd
od lewej Tata-Karolina, Mama-Bellamy(Ola), Siostra Agata, i Brat-JA :d

Śmiej się, niech cały świąt się zastanawia dlaczego! :]
to pa :**
to pa :**
No oczywiście, że Cię chcę :D
OdpowiedzUsuńW wakacje do cioci ^^ chciałbym, żeby przydażyła mi się taka sama historia co tobie :)
na foci mistrz - Baśka :D a czy ta Agata nie była na tym koncercie?? bo chyba ja kojarzę ... hmmm ;D