czwartek, 19 sierpnia 2010

28. Kwestia losowa

Helo!

nie, nie przyjęli mnie. dzięki za kciuki, widocznie co innego było mi pisane.
ale ja już się przyzwyczaiłam do 3, nawet się cieszę.
tzn przestałam rozpaczać, a zacząć patrzeć realistycznie, a może nawet trochę optymistycznie.
mama powiedziała że skoro mówiłam o tym 3, ba że założyłam że pójdę tam, to trzeba było mi pozwolić i tak byłoby prościej. ale nie żałuję, spróbowałam i uniknęłam późniejszych wyrzutów sumienia. tata powiedział że będzie dobrze, damy radę i już, nawet mnie pogłaskał, łaaaaaaał. :)

no to co ? korzystamy z resztki wakacji i przygotowujemy się do nowego rozdziału w życiu, poprzednie już pozamykane na cztery spusty.

paaa!


1 komentarz: